sobota, 29 grudnia 2018

WŁOSOWI ULUBIEŃCY ROKU 2018!

Witajcie,
rok 2018 dobiega końca, jest to więc idealny czas na podsumowania i przemyślenia. W tym miesiącu chciałam podsumować moje dotychczasowe działania. Tak więc, poznajcie moich WŁOSOWYCH ULUBIEŃCÓW ROKU 2018!


W moim zestawieniu pojawi się 10 kosmetyków do pielęgnacji włosów (podobny wpis na dniach pojawi się o kosmetykach do pielęgnacji twarzy). Nie będę tutaj wybierać, który znajduje się na miejscu 1, a który na miejscu 10. Każdy jest inny i każdy zasługuje na takie samo miejsce! Niektóre na rynku są już dłuższy czas i są tak dobre, że musiały się znaleźć w zestawieniu. Są też nowości, które swoim działaniem również musiały się tutaj znaleźć!

Na wstępie dodam, że w jury znalazły się moje włosy. Średnioporowate 2a-2c, często stylizowane jako proste, rozjaśniane do platynowego blondu (jednak wracam na dobre tory naturalności), mocno przetłuszczające się u nasady i z tego też powodu myję je codziennie rano. Czasem stylizuję je na fale, jednak czas jaki jest potrzebny na uzyskanie zadowalającego efektu mnie przerasta. Włosy codziennie suszę suszarką z chłodnym nawiewem i kilka razy w roku podcinam rozdwojone końcówki.

Nie przeciągając, przedstawiam Wam WŁOSOWYCH ULUBIEŃCÓW ROKU 2018!

PETAL FRESH PURE: NAWILŻAJĄCY SZAMPON I ODŻYWKA WINOGRONO & OLIWA



Link do wpisu: PETAL FRESH PURE: NAWILŻAJĄCY SZAMPON I ODŻYWKA WINOGRONO & OLIWA

Tego duetu nie mogło zabraknąć! Szampon jest delikatny, nie zawiera SLS, SLES, parabenów i agresywnych konserwantów. Dobrze oczyszcza skórę głowy i włosy nie wysuszając ich. Jak dla mnie jest to numer jeden do codziennego stosowania!
Odżywka jest równie dobra! Włosy są po niej delikatne, a jednak dociążone, miękkie i wygładzone. Włosy nie zbijają się w kolonie, są mięsiste i absolutnie nie są obciążone. Warto jednak zwrócić uwagę na wysoko znajdującą się glicerynę w składzie i niestety niektóre włosy mogą się z nią nie polubić. Warto jednak przekonać się na swoich włosach.


GARNIER FRUCTIS HAIR FOOD GOJI - NADAJĄCA BLASK MASKA DO WŁOSÓW KOLORYZOWANYCH


Link do wpisu: GARNIER FRUCTIS HAIR FOOD - nadająca blask maska do włosów koloryzowanych

HAIR FOODy od Garnier, jak dla mnie są już legendą wśród kosmetyków do pielęgnacji włosów. Idealne składy, piękne zapachy i cudowne działanie. Do zestawienia wybrałam dwie wersje, jedną z nich jest właśnie Goji. Producent rekomenduje ją do włosów farbowanych. Jednak jedyne co może wpłynąc na włosy farbowane to znajdujący się w składzie filtr UV.
Moje włosy polubiły się z tą maską najbardziej, kiedy stylizowałam je na fale. Skręt po niej miałam piękny i zdefiniowany jak nigdy! Jest ogólnodostępna i często jest w promocyjnych cenach! Koniecznie musicie zobaczyć jej działanie na własnych włosach!


GARNIER HAIR FOOD PAPAYA - REGENERUJĄCA MASKA DO WŁOSÓW ZNISZCZONYCH


Link do wpisu: GARNIER HAIR FOOD PAPAYA - regenerująca maska do włosów

Kolejna maska Garnier Hair Food, która musiała się znaleźć w tym zestawieniu. Cudowny zapach, skład i przy moich włosach stylizowanych na prosto ma cudowne działanie! Są gładkie, mięsiste, nie zbijają się w kolonie i nie plączą! Jeden ze lepszych kosmetyków jakie miałam okazję stosować do włosów!


NATURA SIBERICA: NEUTRALNY SZAMPON DO WRAŻLIWEJ SKÓRY GŁOWY


Link do wpisu: NATURA SIBERICA: neutralny szampon do wrażliwej skóry głowy

Swego czasu bardzo zmagałam się z podrażnieniem i swędzeniem skóry głowy. Wszystkie szampony były zbyt mocne, poza tym jednym! Zawiera same delikatne składniki myjące i bardzo dużo naturalnych ekstraktów, które łagodzą skórę głowy. Szampon bardzo dobrze się pieni i oczyszcza włosy i skórę głowy. Z pewnością do niego wrócę!


VIS PLANTIS: ODŻYWKA DO WŁOSÓW SUCHYCH I MATOWYCH Z EKSTRAKTEM Z LUKRECJI, LIPY I PRAWOŚLAZU


Link do wpisu: VIS PLANTIS: odżywka do włosów suchych i matowych z ekstraktem z lukrecji, lipy i prawoślazu

Odżywka ta nie zawiera silikonów, jest lekka i w moim odczuciu idealna do codziennego stosowania! Nie obciąża włosów, wygładza je i nawilża. Świetnie sprawdza się jako pierwsze O, a także jako drugie O w myciu włosów metodą OMO (wszystko wyjaśniam TUTAJ). Ma dużą pojemność, aż 400ml i nie jest droga. Warto ją przetestować i mieć w swojej kolekcji pewniaka na każdą okazję.


MASECZKI DO WŁOSÓW CIEN Z LIDLA: WSZYSTKIE RODZAJE


Link do wpisu: MASECZKI DO WŁOSÓW CIEN Z LIDLA

Producentem tych masek w saszetkach jest L'biotica (BIOVAX) i są one bardzo zbliżone do swoich oryginalnych wersji w słoiczkach. Różnią się jedynie pojemnością i ceną, te produkowane dla LIDLa są tańsze i są idealne w podróży. Wykorzystując 5 saszetek nie musimy się martwić o równowagę PEH (proteinowo-emolientowo-humektantowa). Po więcej informacji odsyłam Was do wpisu, gdzie analizuję każda z tych masek oddzielnie (KLIK)!


KALLOS HAIR PRO-TOX


Link do wpisu: KALLOS HAIR PRO-TOX

Maski Kallos powinna znać każda włosomaniaczka. Są tanie, ogromne (aż 1 litr!) i bardzo wydajne. Moje włosy miały już każdy rodzaj i najczęściej wracam do wersji Pro-tox. Zawsze po zastosowaniu tej maski mam GHD, a znamy się już ładne kilka lat!
Zawiera dwa silikony, jednak mnie to nie przeszkadza. Skład jest prosty, proteinowy (hydrolizowana keratyna i kolagen) z emolientami (oliwa z oliwek i olej kokosowy). Maska ta nie zawiera gliceryny! Jeżeli lubicie duże pojemności, i Wasze włosy lubią keratynę i proteiny to musicie się w nią zaopatrzyć!


BIOVAX BOTANIC: MICELARNY SZAMPON OCZYSZCZAJĄCY CZYSTEK I CZARNUSZKA


Link do wpisu: BIOVAX BOTANIC: MICELARNY SZAMPON OCZYSZCZAJĄCY czystek i czarnuszka

Czasem nasze włosy potrzebują głębokiego oczyszczenia, w takiej sytuacji sięgam więc po szampon BIOVAX BOTANIC z czarnuszką i czystkiem. Szampon nie zawiera SLS i SLES, jednak świetnie oczyszcza Naszą skórę głowy i włosy! Szampon ten może być jednak za mocny przy codziennym stosowaniu. Jednak raz na 1 lub 2 tygodnie będzie idealny, oczyści dokładnie naszą skórę głowy i włosy z zanieczyszczeń, innych kosmetyków i nadmiaru sebum.


BIOVAX BOTANIC: PEELING TRYCHOLOGICZNY DO SKÓRY GŁOWY CZYSTEK I CZARNUSZKA


Link do wpisu: BIOVAX BOTANIC: PEELING TRYCHOLOGICZNY DO SKÓRY GŁOWY czystek i czarnuszka

L'Biotica razem z szamponem micelarnym, o którym już wspominałam, wypuściła peeling trychologiczny. Jest to żel z drobinkami, które dokładnie oczyszczają z zanieczyszczeń i odblokowują mieszki włosowe. Po użyciu tego peelingu włosy są uniesione u nasady, puszyste, a skóra głowy jest oczyszczona, bez podrażnień. Był to mój pierwszy tego typu produkt i się w nim zakochałam! Później stosowałam także inne peelingi do skóry głowy, jednak albo występowało u mnie podrażnienie, albo włosy nie były tak bardzo odbite od nasady. Jest to zdecydowanie mój numer jeden wśród peelingów.


L'OREAL MAGICZNA MOC OLEJKÓW - ELIKSIR ODŻYWCZY


Link do wpisu: L'OREAL MAGICZNA MOC OLEJKÓW - eliksir odżywczy

Klękajcie narody nad tym serum do zabezpieczania końców! Lepszego nie miałam, nigdy! Jest bardzo wydajny, wystarczy kropla. Całe opakowanie (100ml) mam około 4-5 miesięcy przy codziennym stosowaniu. Ten eliksir nie jest nafaszerowany jedynie silikonami, za to zawiera oleje i ekstrakty roślinne. Cena to około 30 złotych, gdzie przy takiej wydajności i działaniu jest jak najbardziej korzystna!
Po zastosowaniu serum na końce, włosy są miękkie, pachnące i dociążone. Co najważniejsze, jeśli przesadzimy z ilością nałożonego kosmetyku, nie mamy efektu tłustych włosów. Serum po chwili od zastosowania jest już praktycznie niewyczuwalne.
Już nie mogę się doczekać aż znowu się w niego zaopatrzę!


To już koniec mojego zestawienia. Kilka z tych produktów znam od dawna i dalej są na mojej liście ulubieńców.
Podoba Wam się taka forma wpisów z podsumowaniami? Chcecie podobny wpis o pielęgnacji twarzy?
Czekam na Wasze komentarze!

24 komentarze:

  1. Uwielbiam ten olejek L'oreala :) A po Garniera mam zamiar się wybrać i do drogerii jakoś dojść nie mogę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Eliksir z L'OREAL mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szampon do wrażliwej skóry głowy, to jest to, czego potrzebuję. Ja obecnie używam czarnego mydła babuszki Agafii z 37 ziół naturalnego, ale chętnie wypróbuję coś nowego. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam te maski z Garniera 🙂

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś do tych masek z garniera nie mogę się przekonać - trochę ceną odstraszają - będę polować na promocje...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właściwie żadnego z tych produktów nie miałam okazji używać. Petal Fresh zaciekawił mnie kiedyś swoją ofertą, ale koniec końców się nie zdecydowałam... Teraz już wiem, że koniecznie będę musiała go wypróbować, chociażby dlatego, że uwielbiam kosmetyki naturalne! Poza tym podobnie jak Ty myję włosy codziennie, a stosowanie niektórych szamponów drastycznie wysusza włosy. Dobrze wiedzieć, że ten nadaje się do codziennego stosowania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tych produktów znam tylko Kallosa i jednorazówki z Lidla

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo tych ulubieńców:) Ja mam zaledwie 3 włosowe hity:) Nie znam żadnego z przedstawionych ale w 2019 chcę na pewno spróbować Petal Fresh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie każdym włosom pasuje, ale warto wypróbować :) ja i moje koleżanki go pokochałyśmy :D

      Usuń
  9. Ale dużo włosowych ulubieńców miałaś okazję używać w tym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo rzeczy Ci się uzbierało. Ja też testowałam w tym roku dużo produktów do włosów ale żadnego z pokazanych tutaj nie miałam okazji próbować:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej kusi mnie maseczka papaja z Garniera i olejek Loreal :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam dużo dobrego o olejku z Loreala, muszę w końcu go kupić. Reszty az dziwne nie znam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Biovax bardzo lubię, więc pewnie kiedyś skuszę się na produkty, które pokazałaś. Wydaje mi się, że maski z Lidla już miałam i pięknie pachniały. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi ten eliksir loreala nie odpowiadał za bardzo. Moi włosowi ulubieńcy roku to maska z maliną moroszka od biovax i pianka do włosów kręconych nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja muszę w końcu zakupić tego garniera hair food! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Te maseczki Garnier Food kuszą i to bardzo. Mam ochotę wypróbować również produkty z Petal Fresh :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W zasadzie niczego nie znam ale o odżywce Vis Plantis czytałam już kilka zachwytów :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. I love your post dear! If you want you can check out my blog.I write about fashion, beauty, and lifestyle.Maybe we can follow each other and be great blogger friends!

    http://herecomesaajla.blogspot.ba/

    OdpowiedzUsuń
  19. Korzystałam z maseczek do włosów Cien, nie poznałam ich wszystkich, ale uważam, że są warte uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja niestety nie trafiłam w 2018 roku na produkty do włosów, które by mnie oczarowały.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten eliksir Loreal mam i jest genialny. Garnier niestety się mnie nie sprawdza, a reszty nie miałam okazji testować. Ja teraz jestem na etapie rozjaśniania włosów z czarnego na jasne i szukam odpowiedniej maski oraz szamponu.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kallos Pro-Tox to również mój włosowy ulubieniec od dawna. Chociaż ze względu na moją porowatość używam go raz na jakis czas ;) ale zawsze proteinowo ratuje moje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś i razem ze mną tworzysz to miejsce.
Jeśli zaobserwowałeś mnie, daj znać, na 100% również Ciebie zaobserwuje!
Jeśli tylko chcesz, to zostaw swój link, jednak i bez niego trafię do Ciebie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...