czwartek, 12 lipca 2018

GARNIER FRUCTIS HAIR FOOD BANANA - odżywcza maska do włosów bardzo suchych - HIT DLA WŁOSÓW!

Witajcie,
maski GARNIER HAIR FOOD są coraz bardziej popularne! Już praktycznie każda włosomaniaczka je zna! Jednak, jeżeli nadal nie wiecie jaka będzie dla Was najlepsza to zapraszam na wpis o wersji BANANA - odżywczej do włosów bardzo suchych!

Na blogu mogliście już czytać o dwóch siostrach tej maski do włosów - GARNIER FRUCTIS HAIR FOOD PAPAYA, do włosów zniszczonych i GARNIER FRUCTIS HAIR FOOD GOJI, do włosów farbowanych i pozbawionych blasku.

Wszystkie cztery maski HAIR FOOD (papaya, banana, goji i macadamia) oparte są na naturalnych składnikach (zawierają ich aż 98%!). Nie zawierają silikonów, parabenów i sztucznych barwników! Wszystkie maski są zgodne z CG (Curly Grils - metoda pielęgnacji kręconych włosów) i pachą tak cudownie, że chciałoby się je zjeść!


Od producenta:
"3 sposoby użycia - Możesz ją stosować:
1. Jako odżywkę: nanieś na mokre włosy, aby je odżywić i ułatwić ich rozczesywanie, bez obciążania.
2. Jako maskę: nanieś na mokre włosy, pozostaw na 3 minuty i dokładnie spłucz, aby intensywnie odżywić bardzo suche włosy.
3. Jako pielęgnację bez spłukiwania: nanieś niewielką ilość produktu na mokre lub suche włosy, aby je odżywić i zapewnić im miękkość na dłużej.

98% pochodzenia naturanego
Formuła zawiera 98% składników pochodzenia naturalnego. Pozostałe 2% oferuje przyjemność stosowania i wysoką trwałość formuł."




Skład:
Aqua, Ctearyl Alcohol, Glycerin, Isopropyl Myristate, Stearamidopropyl Dimethyloamine, Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter (masło shea), Olea Europea Oil/Olive Fruit Oil  (oliwa z oliwek), Musa Paradisiaca Fruit Juice/Banana Fruit Juice (ekstrakt z banana - proteiny), Glycine Soja Oil/Soybean Oil, Sodium Hydroxide, Helianthus Annuus Seed Oil/Sunflower Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract/Rosemary Leaf Extract (ekstrakt z rozmarynu - poprawia krążenie, więc wspomaga wzrost włosów), Coco-Caprylate/Coconut Oil, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Persa Gratissima Oil/Avocado Oil (olej awokado), Lactic Acid, Tertaric Acid, Cetyl Esters, Tocopherol, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate, Salicylic Acid, Caramel, Linalool, Eugenool, Coumarin, Benzyl Alcohol, Parfum.

W składzie znajdziemy emolienty, substancje nawilżające, naturalne ekstraktysubstancje myjące, substancje kondycjonującesubstancje zapachowe, przeciwutleniaczregulatory i konserwanty.

W składzie znajdziemy sporo emolientów i kilka substancji nawilżających. Nie jest to więc w 100% maska emolientowa, a emolientowo-humektantowa (według mnie jest najbardziej nawilżająca ze wszystkich HAIR FOOD). Mamy także proteiny zawarte w bananie, które dodatkowo odżywiają włosy. Warto jednak zwrócić uwagę na glicerynę, która jest wysoko w składzie i lubi spuszyć włosy.



Maska HAIR FOOD BANANA ma przepiękny bananowy zapach! Nawet na opakowaniu jest napisane "nie połykać"! Do tego jej konsystencja jest zwarta i zbita. Łatwo rozprowadza się po włosach i szybko w nie wchłania. 
Maskę mamy zamkniętą w opakowaniu 390 ml i jej koszt to około 25 złotych, jednak bardzo często jest w promocji, z których warto korzystać.
Jeśli chodzi o wydajność to niestety nie wystarcza na długo... Zwłaszcza kiedy myje się włosy OMO (metoda mycia włosów, już nie długo wpis o tym jak myję włosy, w skrócie - OMO - nakładanie odżywki przed myciem, mycie samej skóry głowy i na koniec znów odżywka), to znika ona z opakowania bardzo szybko. Jednak jeżeli chcemy dać włosom porcję odżywienia to jest idealna!


Maska ta jest najbardziej nawilżająca ze wszystkich masek HAIR FOOD, świetnie sprawdzała się do emulgowania oleju, a także jako pierwsze O (w metodzie mycia OMO).
Kiedy kończyłam swoją pielęgnację typowo emolientową odżywką, włosy były rewelacyjne! Miękkie, mięsiste, nawilżone, nie zbijały się w kolonie, nie było problemów z ich rozczesywaniem. Jednak kiedy stosowałam odżywkę na koniec pielęgnacji, mogłam spodziewać się lekko niezdyscyplinowanych i spuszonych włosów (było to jednak uwarunkowane od wilgotności powietrza).

Próbowałam także tej maski jako b/s (bez spłukiwania), w ploppingu i niestety nie podbijała skrętu (wersja PAPAYA radziła sobie z nim lepiej). Skręt także szybciej się rozprostowywał.


Jeżeli Wasze włosy są bardzo suche i potrzebują nawilżaczy (humektantów), to gorąco Wam polecam tę maskę. Dobrze się sprawdzi także do emulgowania oleju (nie olejuje włosów na podkład, więc nie wiem jak działa pod olej), później jednak warto dać jakąś odżywkę/maskę emolientową, aby wygładzić, zabezpieczyć i zdyscyplinować włosy.



Znacie te maski HAIR FOOD od GARNIER FRUCTIS? Którą lubicie najbardziej?!
Czekam na Wasze komentarze!

49 komentarzy:

  1. Planuje ją kupić do robienia zabiegów na ciepło takich raz w tygodniu :) genialnie się to u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro nadają się do włosów kręconych, to koniecznie muszę spróbować. Podobają mi się opakowania tych masek. Czasem to dobrze że mają małe pojemności, bo się nie nudzą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moim przypadku, kiedy myję włosy codziennie, to na prawdę dużo tego używam ;)

      Usuń
  3. Nie próbowałam jeszcze żadnej maski z tej serii, ale widzę, że warto to nadrobić. Tym bardziej, że nadają się do włosów kręconych. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam bardzo tłuste włosy, więc to chyba nie dla mnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się na nią koniecznie skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie produkty do włosów i to jeszcze o zapachu bananowym, no po prostu cudo :)
    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/07/szklany-tron-korona-w-mroku-dziedzictwo.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa ta maska - będzie mi się niedługo kilka kończyć, to może się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie mogłaby się nie sprawdzić, bo zawiera olej kokosowy, a moje włosy go nie tolerują ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje włosy bardziej się przetłuszczają niż są suche, ale może coś innego z tej serii też jest warte uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta maska nie obciąża włosów ;) Warto przetestować :)

      Usuń
  10. Ta maska wyglada bardzo zachecajaco, moim suchym wlosom pewnie przypadlaby do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapach musi być obłędny. Na pewno kupię tę maseczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czyli to jest maska humektantowa bo ja dopiero zaczynam i nie wiem jak odróżniać te maski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. emolientowo - humektantowa, bo jednak jest w niej kilka humektantów, ale przeważają mimo wszystko emolienty ;)

      Usuń
  13. Kupiłam ją ostatnio i moje pierwsze wrażenie po jej użyciu jest bardzo pozytywne :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Już wyobrażam sobie zapach 😁🙂jestem ciekawa jak po tej masce wyglądały by moje włosy suche nie są ale się kręcą co już jak dla mnie daje efekt suchości 😁🙂

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie czuję się zachęcona do przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda bardzo kusząco, podobnie jak i papaja :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zainteresowały mnie te maski :) Wydają się idealne dla moich włosów, ale niestety minusem dla mnie jest to, że Garnier testuje na zwierzętach.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: My blog

    OdpowiedzUsuń
  18. Używałam kiedyś balsamu do ciała z tej marki, pachniało idealnie, skóra też dostawała nawilżenia. Jednak jeszcze nie próbowałam maski na włosy, z pewnością jest to przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tyle dobrego czytałam już o tej masce, że jestem skłonna uwierzyć że jest rewelacyjna:)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam, ze u niektórych wcale sie nie sprawdza :/

    OdpowiedzUsuń
  21. Co prawda mam swoją ulubioną maskę, ale zapowiada się interesująco i jeszcze ten bananowy zapach! Zastanowię się nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Stawiałam na banana, ale teraz kusi mnie też papaja :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem ciekawa ich wszystkich, ale póki co powstrzymuję się od zakupu, bo mam jeszcze dużo niewykorzystanych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię kosmetyki o zapachu bananowym. Muszę kupić tę maskę. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajnie prezentują się te maski. Wersja bananowa przy moich suchych włosach mogłaby się sprawdzić. Super, że coraz więcej drogeryjnych marek stawia na bardziej naturalne składy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam produkty z garniera do pielęgnacji włosów, ale tego produktu akurat nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę ją wypróbować, myślę, że byłabym zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam tę maskę do włosów. Jest świetna, chociaż wolę macadamia. Maseczki pięknie pachną, mają dobry skład i działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Akurat wczoraj kupiłam maskę z Kallosa bananową, żeby ją przetestować. Jak mi się skończy to na pewno sięgnę po tą z Garniera :)
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  30. do tej pory produkty Garniera sprawdzały się dość średnio u mnie. I myślę, że z tym byłoby podobnie, chociażby z uwagi na wspomnianą glicerynę.

    OdpowiedzUsuń
  31. O masce słyszałam jednak mam tak spore zapasy, że na razie nic nie kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wiele ostatnio czytam na temat MASEK z tej serii,ale sama nie miałam jeszcze z nimi styczności.

    OdpowiedzUsuń
  33. Podoba mi sie. A jeszcze bardziej jestes ciekawa tej metody mycia wlosoe omo. Czy ona cos zmienia w pielęgnacji

    OdpowiedzUsuń
  34. Jeszcze nie miałam okazji stosować ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ta maska mnie ciekawi i kusi bardzo, bo już o niej czytałam nieraz na blogach. Jak tylko się uszczuplą moje maski jakie posiadam, to na pewno ją poznam. Pięknie musi pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Osobiście nie mam aż tak suchych włosów, ale polecę go mamie bo ona ma problemy z włoskami:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam ochotę ją wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kuszą mnie te maski, ale na razie mam spore zapasy w tej kategorii, więc na wypróbowanie muszę poczekać. Najchętniej sięgnęłabym po papayową :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Chętnie wypróbuję maseczkę. Bardzo ciekawy produkt, samo opakowanie zachęca, no i skład. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ooo muszę się nią zainteresować bo nie widziałam jej w angielskich drogeriach:* Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. "Nie jest to więc w 100% maska emolientowa, a emolientowo-humektantowa (według mnie jest najbardziej nawilżająca ze wszystkich HAIR FOOD). Mamy także proteiny zawarte w bananie, które dodatkowo odżywiają włosy."
    Czyli generalnie rzecz ujmując jest to maska emolientowo-humektantowo-proteinowa. Dla mnie to bardzo ważna informacja, ponieważ spaliłam włosy, a później próbowałam je naprawić proteinami (teraz już wiem, że to był ogromny błąd), co zaskutkowało jeszcze większym zniszczeniem włosów. Niestety moje włosy nadal nie lubią protein i muszę bardzo uważać na składy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś i razem ze mną tworzysz to miejsce.
Jeśli zaobserwowałeś mnie, daj znać, na 100% również Ciebie zaobserwuje!
Jeśli tylko chcesz, to zostaw swój link, jednak i bez niego trafię do Ciebie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...