poniedziałek, 26 marca 2018

PUREDERM: Złuszczająca maska do stóp. UWAGA! DRASTYCZNE ZDJĘCIA!

Witajcie,
od zawsze chciałam przetestować złuszczającą maskę na swoich stopach. Wybrałam więc tę od PUREDERM! Na ten wpis zapraszam tylko tych, którzy są w stanie wytrzymać drastyczne obrazy.



Wszyscy zapewne słyszeli o magicznych właściwościach skarpetek złuszczających do stóp. Sama osobiście w to nie wierzyłam na początku, później troszkę poczytałam i przeraził mnie czas oczekiwania na efekty (do 14 dni). Jednak się zdecydowałam na maskę od PUREDERM i codziennie robiłam zdjęcia swoich stóp, abyście mogli zobaczyć jak przebiegł cały zabieg.


Zacznę jednak od części teoretycznej.

Od producenta:
"Purederm Botanical Choice złuszczająca maska do stóp jest regenerującą oraz złuszczającą maską przeznaczoną do pielęgnacji stóp w postaci skarpet. Usuwa wszelkie zrogowacenia w krótkim czasie oraz wyraźnie wygładza stopy w przeciągu 2 tygodni. Papaja, cytryna, jabłko, pomarańcza i inne naturalne ekstrakty roślinne usuwają odciski oraz zrogowacenia, a ekstrakt z rumianku koi świeżo złuszczoną i odnowioną skórę. Produkt przeznaczony do stóp poniżej 42 EUR.



Sposób użycia:
1. używając nożyczek rozetnij opakowanie wzdłuż przerywanej linii.
2. Umyj i osusz stopy. Załóż obie skarpetki na stopy.
3. Po 60-90 minutach zdejmij skarpetki, dokładnie opłucz i wysusz stopy.
4. Odciski i zrogowacenia zaczną złuszczać się od 4 do 7 dni po użyciu. Większość z nich zostanie usunięta w kolejnych 3 do 5 dni w zależności od ich grubości. W trakcie zabiegu nie używaj innych środków do usuwania odcisków. 


Środki ostrożności:
- Należy unikać stosowania na podrażnioną, zranioną lub wrażliwą skórę.
- W wypadku podrażnienia, zaczerwienienia, spuchnięcia lub swędzenia zaprzestań stosowania i niezwłocznie skonsultuj się z lekarzem; również w przypadku, gdy objawy utrzymują się po użyciu.
- Przed użyciem nałóż niewielką ilość substancji  na skórę w celu wykluczenia reakcji alergicznych.
- Produkt przeznaczony wyłącznie do stosowania na stopach. Nie używaj na innych częściach ciała niż wskazane na etykiecie.
- Produkt zawiera glikol propylenowy. Nie używaj maski jeśli jesteś wrażliwy lub uczulony na tę substancję.
- Chronić oczy. W przypadku kontaktu z oczami, obficie spłukać wodą.
- Przechowuj w suchym miejscu, z dala od źródeł ciepła, czy słońca. Trzymaj w miejscu niedostępnym dla dzieci."



Skład: Alcohol, Aqua, Propylene Glycol, Isopropyl Alcohol, Urea, Glycolic Acid, Betaine, Anthemis Nobilis Flower Extract (ekstrakt z rumianku rzymskiego), Citrus Medica Limonum (Lemon) Fruit Extract (ekstrakt z cytryny), Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract (ekstrakt z papaji), Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract (ekstrakt z jabłek), Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Fruit Extract (ekstrakt z pomarańczy), Salicylic Acid, Menthol, PEG-60 Hedrogeneted Castor Oil, Disodium EDTA.

W składzie znajdziemy substancje, które pomagają docierać substancjom w głąb skóry, substancje nawilżające, substancje złuszczające, naturalne ekstrakty, substancje odświeżające, substancja myjąca, emulgator, konserwant

Jak widać, nie możemy tutaj powiedzieć o naturalnym składzie, jednak nie ma tragedii. Mamy obecne mocne substancje, które penetrują głębsze warstwy skóry i dzięki nim następuje złuszczanie. Jednak produkt nie jest dla osób wrażliwych, ze względu na alkohol i glikol propylenowy, warto zrobić próbę uczuleniową.


Same skarpetki są bardzo praktyczne. Nic się nie osuwa i nie spada, można więc bez problemu w nich chodzić. Produkt według producenta jest dostosowany do maksymalnego rozmiaru 42, tutaj niestety nie mogę się zgodzić. Ja nosze 41 i niestety musiałam mieć troszkę podkurczone palce, dla 39/40 będą idealne. 

Złuszczająca maska do stóp PUREDERM bardzo dobrze złuszczyła zrogowaconą skórę na stopach, delikatnie je nawilżyła. Efekt złuszczenia widoczny był po około 4 dniach i trwał przez kolejne 6 dni.
Maskę trzymałam na stopach tylko 60 minut, ponieważ czułam dziwne uczucie mrowienia i jakby szczypania i nie chciałam sobie zrobić krzywdy. Na tę chwilę uważam, że mogłam wydłużyć czas do 90 minut, wtedy złuszczanie byłoby na pewno intensywniejsze.

Ciekawi co działo się ze stopami dzień po dniu? 

Dzień 1, zdjęcia robione zaraz po ściągnięciu skarpetek. Stopy są delikatniejsze w dotyku. Troszkę je zaniedbałam do tego zabiegu, aby zobaczyć jak sobie poradzi ta maska do stóp.





Dzień 2, na razie nic się nie dzieje.



Dzień 3.


Dzień 4-5, skóra na stopach zaczyna się delikatnie złuszczać.



Dzień 6.





Dzień 7. 



Dzień 8.





Dzień 9.




Dzień 10, złuszczanie już się praktycznie zakończyło. Stopy są gładkie. Pozostało jednak troszkę twardej skóry. Jednak myślę, że jakbym trzymała skarpetki dłużej to i ona by się ładnie złuszczyła.



Jak widać niektóre zdjęcia są dość drastyczne. Chodziłam cały czas w skarpetkach, ponieważ z każdym krokiem gubiłam skórę. Największe złuszczanie zaobserwowałam zaraz po kąpieli, kiedy skórą została namoczona. 
Cały proces złuszczania rozpoczął się 4 dnia i trwał przez 6 dni. W 10 dniu kuracji skóra była już gładka i delikatna. 

Z całego zabiegu jestem bardzo zadowolona. Następnym razem wydłużę jednak czas działania maski złuszczającej do 90 minut, aby twardsza skóra złuszczyła się całkowicie (teraz pozostało troszkę na kościach). Zabieg idealnie przygotowuje stopy na lato, warto jednak wykonać go kiedy chodzimy jeszcze w pełnych butach. 

Używałyście może maski/skarpetek złuszczających? Jesteście zadowolone?
Czekam na Wasze komentarze!

52 komentarze:

  1. Ja nie używałam. Efekt fajny, ale jakos nie potrafie sie zdecydowac.....

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama czasem robi. Ja nie bo nie chodzę w otwartych butach. Choć słyszałam niezbyt pochlebne opinie o tego typu zabiegach 😉

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam ochotę wypróbować te skarpetki, chodź muszę przyznać, że długość trwania całego procesu trochę mnie przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widze ze efekty były :) Super lubię te maski złuszczające i teraz dobra pora na nie zanim bedzie trzeba sie przerzucić na letnie buciki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam jeszcze. Zdjęcia nieco drastyczne, ale za to dzięki nim artykuł jest perfekto. Zawsze zresztą Twoje recenzje są mega dopracowane. Stopy w efekcie końcowym wyglądają bardzo fajnie. :)

    Bardzo serdecznie poprawiam, miłego dnia. :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba mam ją gdzieś w swoich zapasach muszę odnaleźć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsze, że są widoczne efekty. :) Chętnie przetestuję tę maskę do stóp.

    OdpowiedzUsuń
  8. No proszę, czyli działa! Muszę wypróbować:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam już nie raz, teraz miałam Bielendę i czekam aż zacznie się złuszczanie. W sumie to już ostatni dzwonek za chwilę, żeby móc chodzić w skarpetkach i nie straszyć ludzi łuszczeniem się. Mnie denerwuje jeszcze, że zostaje skóra na prześcieradle po całej nocy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hello, thanks for the information.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja użyłam 2 razy ale raczej nie wrócę do nich :).

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja używam skarpetek tych z LBiotica :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy żadnych skarpetek nie używałam, ale czas najwyższy to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zawsze zastanawiałam się czy to działa :p
    Będę musiała to przetestować!
    Pozdrawiam cieplutko:*
    underthink.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio użyłam skarpet z Bielendy i efekt mizerny, a te też kiedyś miałam i byłam zadowolona a stópki wyglądały podobnie podczas złuszczania :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Efekt świetny, ale chyba nie zdecydowałabym się na to "sypanie skóry" ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeju ja nienawidzę tych masek do stóp :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam i efekt był całkiem ok jednak wolę unikać takich specyfików ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Używałam i sprawdziło się super!
    A co do zdjęć, fakt faktem nie każdy lubi oglądać stópki, ale dobrze, że je dodałaś, bo ładnie obrazują działanie produktu, a nie coś w stylu ,,te skarpetki są super, polecam":)
    Obserwuję, https://kolorowazuzita.blogspot.com :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Uu, dla takiego efektu chyba warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie można ją dostać?

      Usuń
    2. ja swoją znalazłam w jednym z ShinyBoxów :D jednak myślę, że w drogeriach czy supermarketach się znajdzie :D

      Usuń
  21. świetny efekt. ja testowalam złuszczające, ale mnie po kilku dniach stopy swedzialy, budzilam sie w nocy i drapałam, ale mimo wszystko efekt super i polecam.tej nie znam i nie testowalam

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam ich, ale przetestowalam 3 innej marki i najlepiej spisaly sie SheFoots, jednak skora bardzo dlugo mi schodzila bo ponad 2 tygodnie

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo lubię takie maski:) fajnie skóra się po nic łuszczy xd

    OdpowiedzUsuń
  24. Woow
    Ja robiłam kiedyś podobny zabieg
    ze skarpetami od Delia Cosmetics,
    ale mi się stopy tak nie łuszczyły jak Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Przeczytałam ten wpis z ogromną ciekawością - myślę,że taki zabieg warto wykonać przed rozpoczynajacym się altem bo efekt mimo jak to nazwałaś drastycznych stopowych momentów złuszczania jest wyrażny i widoczny :-)
    Produkt wpisałam na listę przetestowac koniecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie używałam jeszcze tego typu maski bo właśnie boje się efektu tego kilkudniowego złuszczania...
    ale efekt jest nawet niezły widzę!

    Pozdrawiam
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  27. Używam regularnie i nawet te kiedyś miałam. Jak dla mnie super efekty, dość szybko, łatwo i na długo

    OdpowiedzUsuń
  28. U mnie, niestety się nie sprawdziła, chyba mam zbyt delikatną skórę na takie zabiegi.

    OdpowiedzUsuń
  29. Zastanawiam się nad zakupem takiego produktu ale trochę się boję, że może zadziałać nie tak jak powinien. Chyba naoglądałam się za dużo zdjęć ze skutkami ubocznymi.. ale może w końcu się skuszę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wow! ale efekt ! Muszę się na to skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ooo fuck jak doszłam do dnia 9 to zaczęłam wątpić w tą maskę, ake chyba musze ją wypróbować bo pumeksy jednak dają niewiele:(

    BUZIAKI:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  32. O kurcze, mam te skarpety i musze wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny wpis. Znam te skarpetki i używałam ich-są spoko:) Jak dowiedziałam się o takim produkcie to przysięgałam, że nigdy tego nie zrobię. Dziwne to mi się wydawało i bałam się o swoje nogi. Ale w końcu uległam, właśnie dzięki takim wpisom blogerek, które świetnie opisywały/fotografowały cały proces złuszczania skóry. Masz rację, że trzeba trzymać 90 minut-efekt jest wtedy lepszy. PS ja też chodziłam cały czas w skarpetach bo wszędzie zostawiałam skórę :):):)

    OdpowiedzUsuń
  34. Używałam z L'Biotica i świetnie działała. Gładkie stopy po fazie złuszczania i gotowe na zdjęcie butów.

    Ps. Popraw sobie nazwę bo wkradła Ci się literówka. Marka nazywa się PUREDERM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie wiem co ja mam ostatnio z tymi literówkami... :/ A okulista dopiero w maju :(

      Usuń
  35. Nigdy jeszcze nie używałam peelingu na stopy, ale naprawdę poważnie myślę o zakupie :-)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zastanawiałam się czy to działa. Przekonałas mnie ! Obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę kiedyś przetestować takie skarpety ^^ Pozdrawiam i dziękuję bardzo za odwiedziny ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Przed latem na peno warto by siegnac po taki specyfik,ja sie jednak boje że za dużo wyżre :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Hoho efekt widać gołym okiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja bardzo chcę spróbować takiej maski i jak na złość nic stacjonarnie w Stanach nie mogę znaleźć. A żeby zamówić przez neta, to zawsze zapominam...

    OdpowiedzUsuń
  41. Nigdy nie wierzyłam w takie skarpetki! Może i ja się skuszę, bo efekty imponują. Bardzo pomocny post! :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Wow, efekt jest rewelacyjny! Też myślałam o ich wypróbowaniu, ale to złuszczenie mnie trochę przerażało, jednak chyba się przekonam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie do końca to sobie tak wyobrażałam :)
    Ale chyba się przemogę i skuszę, bo myślałam o tych maskach już od dawna

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja musze chyba takiej wyprobowac:D

    OdpowiedzUsuń
  45. efekt jest naprawdę WOW :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  46. Robilam w zeszlym roku przed sezonem. Bylan zadowolona lecz wkurzona ze moje stopy wyglądały niczym wąż który gubi skórę. Ale efekt jest nie ma co 👌 na skarpetki z płynem nakladałam swoje bawełniane by lepiej trzymały się stopy. I u mnie zawsze czas trzymania produktu to 90minut. ☺

    OdpowiedzUsuń
  47. O kircze musze zrobic sobie taki zabieg:-) jest takie powiedzenie chcesz być piękna to cierp hihi. Nic drastycznego w tym nie widzę, produkt zadzialal, efekty super i to mi sie podoba:-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam ją z boxa shinny, ale jakoś boję się użyć. Musiałabym spać w skarpetach a tego nie znoszę :)

    OdpowiedzUsuń
  49. zdjęcia rzeczywiście niezachęcające...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś i razem ze mną tworzysz to miejsce.
Jeśli zaobserwowałeś mnie, daj znać, na 100% również Ciebie zaobserwuje!
Jeśli tylko chcesz, to zostaw swój link, jednak i bez niego trafię do Ciebie :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...